Diaval
2026-10-01
Podobno każdy trener ma swojego psa, który jest jego żywą antyreklamą
Czy Diaval to moja antyreklama? 🐾
Na szczęście to nie typowo moje psie dziecko, a “psi pasierb” – i może właśnie dlatego nie jest z nami aż tak źle! 😁
Poznajcie Diavala – psa, z którym nie tylko dzielę przestrzeń domową, ale też intensywnie pracuję na codziennych spacerach.
🚨 Samozwańczy szeryf osiedla
Diaval uważa się za lokalnego stróża prawa: stara się mieć pod absolutną kontrolą każdy szczegół, zarówno na klatce schodowej, jak i na zewnątrz. Trzeba mu przyznać jedno – nic nie umknie jego uwadze.
Czy owczarek niemiecki z linii użytkowej na takim „stanowisku” oznacza nieuchronną katastrofę? Bez nadzoru i odpowiedniej pracy zapewne tak by było. Jednak nie w tym przypadku.
⏳ Przeszłość: 6 lat wyzwań i przełom
Diaval ma obecnie 6 lat. Przez większość życia nie mógł trafić na trenera, który sprostałby jego temperamentowi i możliwościom:
- Wykazywał zachowania agresywne wobec innych ludzi oraz zwierząt podczas spacerów. Przysparzał tym sporo stresu i kłopotów swojej opiekunce.
Przełom nastąpił około 2 lata temu, gdy trafił pod skrzydła trenera, który:
- Przełamał dotychczasowe blokady i dotarł do sedna problemu.
- Rozpoczął skuteczny proces „przeprogramowywania” utartych schematów.
Dziś widać ogromną różnicę – Diaval neutralnie reaguje na większość przechodniów. Wyzwaniem wciąż pozostają inne zwierzęta oraz sąsiedzi mijani na klatce schodowej.
🔄 Rewolucja na spacerach: Kiedyś vs. Teraz
Gdy poznałam Diavala, codzienność wyglądała zupełnie inaczej:
-
Dawniej (strategia unikania):
- Na klatce schodowej: Zbieganie z 3. piętra w pośpiechu i z duszą na ramieniu, byle nikogo nie spotkać. Efekt? Pies wchodził w spacer od razu na najwyższych obrotach i w ogromnym stresie.
- Na zewnątrz: Ciągłe uciekanie przed bodźcami i odwracanie uwagi Diavala, zanim w ogóle zdążył cokolwiek zarejestrować.
-
Teraz (praca z emocjami):
- Nie uciekamy – schodzimy spokojnie, regulując napięcie na bieżąco.
- Nie unikamy za wszelką cenę – mierzymy się z trudnymi bodźcami w kontrolowany sposób i nagradzamy pożądane, spokojne reakcje.
🎯 Efekt?
Zamiast nadpobudliwego postrachu osiedla mamy dziś towarzysza, z którym możemy pójść do parku i po prostu czerpać przyjemność ze wspólnego czasu.
🤝 Wsparcie mentora
Warto dodać, że trener, który jako pierwszy wyciągnął Diavala na prostą, nadal z nami współpracuje. Wspiera nas w dalszym prowadzeniu Diavala, pomaga przy innych psach i pełni rolę mojego trenerskiego mentora.